Mężczyźni coraz częściej korzystają z zabiegów medycyny estetycznej, jednak rzadko wygląda to naturalnie. Jak uniknąć przerysowanego efektu, który sprawia, że dojrzały facet zamiast wyglądać młodziej staje się karykaturą samego siebie?
Wiele zależy od lekarza, jego umiejętności, doświadczenia i przede wszystkim wyobraźni przestrzennej. Trzeba pamiętać, że u mężczyzn stosuje się inne techniki modelowania niż w przypadku kobiet co wynika z wcale niebagatelnych różnic w liniach anatomicznych twarzy. U kobiet są one łagodne i zaokrąglone, u mężczyzny wszystko jest zdecydowanie bardziej liniowe, czasami nawet lekko kanciaste — dlatego w tym przypadku zamiast łagodzenia rysów trzeba skupić się na ich podkreślaniu i wyostrzaniu. Dzięki temu facet będzie wyglądać lepiej, bardziej atrakcyjnie, ale wciąż męsko. Na pewno błędem jest też sztuczna symetryzacja twarzy i przesadne dążenie do perfekcji, przez co męska twarz traci swój niepowtarzalny charakter. To co sprawdza się na Instagramie, rzadko dobrze wygląda na żywo.
Z moich obserwacji wynika, że najbardziej feminizujące męską twarz są pełne policzki i nienaturalnie wydatne kości policzkowe.
Nadmierne wypełnianie dolnych partii twarzy oraz okolicy podoczodołowej to często nieudana próba przywrócenia utraconej z wiekiem objętości. Tkanka tłuszczowa u mężczyzn zanika z wiekiem w nieco odmienny sposób niż u kobiet i lipodystrofia w tym przypadku rzeczywiście dotyczy głównie policzków i środkowej części twarzy, co wcale nie oznacza, że w te okolice trzeba podawać duże ilości wypełniacza. Przy odmładzaniu twarzy trzeba pamiętać, że nie kończy się ona na linii oczu, a procesy starzenia zaczynają się dużo wyżej, tak naprawdę już od czubka głowy. Z wiekiem skóra górnego piętra twarzy zaczyna opadać i dosłownie spływać w dół, co wynika z poluzowania powięzi i zanikania tkanek podporowych. Dlatego tak ważna jest ich odbudowa i podawanie preparatów na bazie kwasu hialuronowego także powyżej linii brwi.
Czy to oznacza ostrzykiwanie czoła i owłosionej skóry głowy wypełniaczami z kwasem hialuronowym zamiast podawania toksyny botulinowej?
Uważam, że najlepsze efekty daje łączenie obu tych zabiegów. Oczywiście wszystko jest kwestią estetyki, ale moim zdaniem kompletnie nieruchome czoło u faceta wygląda mało naturalnie. Męskie czoło starzeje się szybciej, bo w tej okolicy bardzo szybko dochodzi do zaniku tkanki podskórnej, a poza tym mężczyźni mają mocniejsze mięśnie i bardziej wydatne łuki brwiowe. Nasila to pojawianie się głębokich utrwalonych zmarszczek w tej okolicy, które nadają męskiej twarzy zmęczony, marsowy wygląd. Uważam, że toksyna botulinowa i samo wygładzenie zmarszczek mimicznych to zdecydowanie za mało, bo najważniejsza jest odpowiednia sprężystość warstwy podkładowej skóry, która w pośredni sposób sprawia, że męska twarz wolniej się starzeje i zdecydowanie dłużej wygląda młodo. Dlatego moim pacjentom proponuję zabiegi odmładzające górne partie twarzy z użyciem wypełniacza Art Filler Universal lub preparatu do rewitalizacji skóry NCTF 135 HA, który w połączeniu z komórkami macierzystymi SVF, daje doskonałe efekty odmłodzenia i odświeżenia twarzy, przy zachowaniu pełnej mimiki!
Tematem chyba dość kontrowersyjnym jest modelowanie męskich ust kwasem hialuronowym.
A dlaczego? Przecież usta starzeją się tak samo jak cała twarz i z wiekiem też tracą swoją objętość. Moim zdaniem lekko zarysowane męskie usta mogą wyglądać naturalnie o ile lekarz nie skupi się tylko na czerwieni wargowej, ale zajmie się także odbudową i rewitalizacją całej okolicy ust, w tym bruzd nosowo-wargowych i brody. Trzeba pamiętać, że męska twarz starzeje się cała i nie można odmładzać jej fragmentarycznie — tylko oczu, ust czy policzków, bo wtedy bardzo łatwo o przerysowany efekt, który nikomu nie dodaje urody.
ROZMAWIAŁ Tomek Kocewiak

fot. Getty Images
TAKE CARE
/
15.10.20
Między nami mężczyznami. Płeć brzydka chce być piękna!
TAKE CARE
/
15.10.20