Samo picie wody to za mało, żeby ugasić pragnienie twojej skóry. W In&Out docieramy do źródła
fot. materiały prasowe

TAKE CARE

/

07.07.20

Samo picie wody to za mało, żeby ugasić pragnienie twojej skóry. W In&Out docieramy do źródła

TAKE CARE

/

07.07.20

Samo picie wody to za mało, żeby ugasić pragnienie twojej skóry. W In&Out docieramy do źródła


Naczynia połączone. Holistyczne podejście do tematu nawiżania.

Bez wody nie ma życia i jest ona niezbędna do prawidłowego funkcjonowania całego ludzkiego organizmu, w tym oczywiście skóry. Przy niskim stanie wody, jej komórki nie mogą dzielić się prawidłowo i zakłócone zostają wszystkie procesy biochemiczne, które są niezbędne dla jej zdrowia i dobrej kondycji. Cera odwodniona zdecydowanie szybciej się starzeje, a objawy niedostatecznego nawilżenia widać na niej gołym okiem — skóra traci właściwe napięcie, staje się szorstka w dotyku, pozbawiona blasku i ładnego kolorytu, a na jej powierzchni pojawia się siateczka drobnych zmarszczek, które dodają lat.
 
Kiedy temperatura rośnie uzupełnij zapasy wody.

Prawidłowe i głębokie nawilżanie skóry ma ogromne znaczenie zwłaszcza w okresie letnim, kiedy intensywnie się pocimy i woda dosłownie "wyparowuje" z nas przez warstwę rogową skóry. Nie bez przyczyny jednym z lepszych wskaźników stopnia nawodnienia organizmu jest obserwacja tzw. turgoru skóry, czyli poziomu jej elastyczności, która przy intensywnym odwodnieniu wyraźnie się zmniejsza, co jest związane ze spadkiem ciśnienia płynów wewnątrz wszystkich tkanek naszego ciała.

Przekonaj się na własnej skórze. Zrób szybki test.

Poziom naszego nawodnienia można sprawdzić w bardzo wprosty sposób — wystarczy uszczypnąć skórę na grzbiecie dłoni za pomocą kciuka i palca wskazującego, przytrzymać przez kilka sekund, a następnie puścić. Jeśli natychmiast powraca ona do swojego kształtu, to znak, że organizm jest wystarczająco nawodniony. Jeśli skórze brakuje elastyczności i odkształcenie utrzymuję się chwilę dłużej, to wyraźny sygnał, że trzeba jak najszybciej uzupełnić zapasy wody w organizmie i pamiętać o piciu większej ilości płynów.

Droga na skróty. Szklanka wody dla urody?

Nie do końca, bo dermatolodzy są zgodni, że o ile dostarczanie odpowiedniej ilości płynów jest kluczowe dla zdrowia i prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu, to brak badań naukowych potwierdzających tezę, że picie wody bezpośrednio przekłada się na wysoki poziom nawilżenia skóry i jej lepszy wygląd. Stąd wlewanie w siebie hektolitrów wody na pewno nie sprawi, że skóra szyi czy dekoltu stanie się mniej sucha, a wypijanie nieograniczonej ilości płynów może nawet prowadzić do zaburzenia równowagi sodowo-potasowej organizmu, które może być fatalne w skutkach.

Wbrew pozorom obieg wody w organizmie jest dość skomplikowany, a szklanka wody wypita przed śniadaniem nie wędruje od razu do komórek naszej skóry. Woda po przefiltrowaniu przez nerki, trafia w pierwszej kolejności do organów potrzebujących jej najbardziej, np. do płuc, które w ponad 80 proc. składają się z H2O. W tym kontekście można nawet zaryzykować stwierdzenie, że mimo swojej ogromnej powierzchnii, skóra jest organem peryferyjnym, bo przecież niski poziom jej nawilżenia nie zagraża życiu człowieka.

Nawilżona skóra prosto spod igły. Docieramy do źródła problemu.

Najbardziej miarodajnym wskaźnikiem stopnia nawodnienia skóry jest ilość kwasu hialuronowego w jej komórkach. Cząsteczki kwasu, dzięki silnym właściwościom higroskopijnym, bardzo dobrze wiążą wodę w skórze, dzięki czemu długotrwale ją nawilżają i chronią przed odwodnieniem — przyjmuje się, że tylko jeden gram kwasu hialuronowego jest w stanie związać aż ok. 6 litrów wody!

Mimo, że jest to substancja naturalnie występująca w naszej skórze, to niestety z wiekiem jej ilość maleje i po czterdziestce zawartość kwasu hialuronowego w skórze spada nawet o połowę. Stąd najbezpieczniejszym i jedynym skutecznym sposobem na uzupełnienie jego zapasów jest podawanie go bezpośrednio do skóry za pomocą iniekcji, w ramach zabiegów medycyny estetycznej. Oczywiście kwas hialuronowy jest wykorzystywany także w kosmetyce, ale warto pamiętać, że efekty stosowania kremów czy zabiegów kosmetycznych są krótkotrwałe i przede wszystkim dotyczą górnych warstw naskórka. Inaczej jest w przypadku igły, która wnika zdecydowanie głębiej i szybko dociera do źródła problemu.

*Wypełniacze to wyroby medyczne. Każdy wyrób medyczny może wywołać niepożądane skutki. Poproś swojego lekarza o więcej informacji.